#1 2008-03-03 20:30:24

Nogas

http://img.upload.ladujfotke.pl/_715/2.gif

5695528
Call me!
Skąd: Praszka
Zarejestrowany: 2008-02-28
Posty: 58
Punktów :   

Rozmnażanie od kuchni

Umiejętność rozmnożenia jakiegoś gatunku ptasznika w niewoli jest rzeczą  niemal podstawową prawdziwego pasjonata oraz hodowcy ptaszników. Dzięki takiemu zabiegowi jakim jest rozmnożenie możemy powiększyć swoją hodowle o nowe pajączki, co nie co wzbogacić się się na sprzedaży urodzonych ptaszników z kokonu oraz co chyba najważniejsze zwiększyć populacje ptaszników w niewoli a co za tym idzie większa ilość osobników w naturalnym środowisku, gdyż nie będą tak wyłapywane ze swoich naturalnych siedlisk.

W tym artykule postaram się przybliżyć początkującym terrarystom co i jak, jak poprawnie opiekować się nad kokonem aby nasza praca nie poszła na marne, jak i cały przebieg rozmnażania. Zapraszam do lektury



PRZYGOTOWANIA

Po pierwsze co powinniśmy zrobić to skompletować dwa dorosłe płciowo osobniki, czyli posiadać  samca i samice. Ptaszniki dorastają płciowo około 12-14 wylinki, wtedy samica jest gotowa do kopulacji. Aby rozróżnić płeć zwierząt są stosowane różne metody. Pierwszą, znaną i powszechnie stosowaną już od bardzo dawna, są oględziny zrzuconej przez danego osobnika wylinki. Jest to metoda niemal w 100% pewna i stosunkowo łatwa. Aby z powodzeniem określać płeć pająków tą metodą, wystarczy trochę doświadczeń, które budujemy metodą prób i błędów, połączoną z późniejszą konsultacją z bardziej doświadczonymi hodowcami. W ten sposób z czasem nauczymy się bezbłędnie rozpoznawać płeć. Jedynym minusem tej metody jest konieczność oczekiwania na moment linienia, a także duża podatność samej wylinki na zniszczenia (a to przez pająka, a to przez samego hodowcę podczas próby rozłożenia jej). Gdyby była mniejsza lub jeszcze nie dorosła płciowo, nie chciałaby kopulować lub po prostu zjadłaby samca, dlatego przed dopuszczaniem powinniśmy się upewnić czy osobniki są dorosłe płciowo. Samca można rozpoznać, że jest dorosły po bulbusach, czyli organy płciowe na nagogłaszczkach  a także, u większości gatunków, haki na pierwszej parze odnóży. Jest smuklejszy od samicy i nie posiada ''szparki'' po dolnej stronie odwłoka.


DOPUSZCZANIE


Gdy mamy już parkę dorosłych ptaszników można przystąpić do dopuszczania zwierząt. Należy jednak pamiętać aby samica nie była zbyt długo po wylince ponieważ wraz z wylinką straciłaby całe nasienie i cały proces będziemy musieli powtarzać.Należy także oba pajączki dobrze nakarmić gdyż głodna samica może pożreć samca biorąc go za potencjalną ofiarę. Samce prawie wogóle nie przejawiają agresji wobec samicy. Cały proces zapładniania powinien odbywać się w terrarium samicy lub jak kto woli np. w wanie, na podłodze . Jeżeli dopuszczamy pajączki w terrarium samicy, powinniśmy  uchylić drzwiczki od terrarium w ten sposób samiec będzie miał prostą drogę ucieczki  gdy samica będzie chciała go zaatakować. Gdy już włożymy samca,  powinniśmy już tylko czekać na rozwój wydarzeń. Przed rozpoczęciem kopulacji samiec daje znać, że jest partnerem a nie zdobyczą uderzając szybko przednimi odnóżami o ziemię stale kołysząc sie na boki. Każdy rodzaj ptaszników ma inny sposób sygnału rozpoznawczego. Gdy samica zainteresuje się samcem i jest gotowa do kopulacji wychodzi z kryjówki i zaczynają kopulacje. Bardziej ostrożni hodowcy przedzielają terrarium na pół np. metalową siatką lub nawet gazą i wypatrują czy pajączki wykazują sobą zainteresowanie.
Jeżeli tak biorą siatkę z powrotem i pozwalają działać ptasznikom. Samiec wchodzi pod samice i za pomocą haczyków podnosi ją mocno do góry  i bardzo szybko uderzając bulbusami o spód samicy zapładnia ją. Po udanej kopulacji samiec oddala się szybko aby nie zostać zjedzonym. Bierzemy go wtedy z terrarium samicy.
Dla bezpieczeństwa i pewności pająki można jeszcze kilka razy dopuścić do siebie, ale dopiero po pewnym czasie gdyż  samiec musi sie napełnić, zwykle trwa to około 2 tygodni.


KOKON


Po udanych kopulacjach samicy należy zapewnić jak najlepsze warunki  czyli temperaturę, dobrą wilgotność i duży spokój. Po około tygodnia od kopulacji powinniśmy ją bardzo często karmić wtedy samica i tak ma ogromny apetyt i zje wszystko co jej się wrzuci do terrarium. Staję się także bardzo agresywna, a jej odwłok bardzo się powiększa. Po pewnym czasie przestaje już przyjmować pokarm. Siedzi w swojej kryjówce i nigdzie nie wychodzi. Około miesiąc przed złożeniem kokonu samica powiększa swoje gniazdo i przygotowuje miejsce gdzie złoży kokon. Kokon wytwarzany jest na ogół od 3 do 8 miesięcy po kopulacji i może w nim znajdować się do około 2 tyś. jaj. Lecz to tylko niestety zależy od gatunku ptasznika. Nie które ptaszniki nadrzewne jak (Avicularia, Psalmopoeus itp.) lub naziemne (Pterinochilus, Chromatopelma itp.) wytwarzają zazwyczaj kokon po około 2 miesiącach i w kokonie znajduje się zdecydowanie mnie jaj niż np u ptaszników naziemnych takich jak Brachypelma, Lasiodora lub Acanthoscuria. Także ptaszniki, które wytwarzają dużo sieci takie jak: Pterinochilus, Psalmopoeus, Avicularia wbudowują swój kokon w gniazdo przez co często zdarza się że hodowca nie spostrzega iż kokon został złożony

Gdy już nadszedł dzień składania kokonu samica w specjalnie przygotowanym przez siebie miejscu tworzy jakby gęstą pół kule z pajęczyny i tam składa jajka. Przy tym procesie odwłok samicy nie foremnie kurczy się i marszczy. Należy wtedy samicy zapewnić spokój. Gdy już złoży jajka zawija je szczelnie w pajęczynę tworząc kilka warstw, aby nie dostały się tam różne zabrudzenia i pleśń.

http://img362.imageshack.us/img362/4291/p1020596zx7.jpg
Pół kula z pajęczyny do której samica składa jaja.


Gdy kokon jest już złożony pojawia się pytanie: Czy zostawić kokon samicy aby się nim opiekowała czy jednak samemu go inkubować. Otóż najlepszym rozwiązaniem będzie podjęcie inkubowania kokonu przez siebie. Samica pod wpływem stresu, nie odpowiednich warunków może zniszczyć kokon i cała praca pójdzie na marne. Należy także dopiero odebrać kokon samicy po około 2 tygodniach gdyż jajka w kokonie mają jeszcze postać jakby galarety i zabranie kokonu mogłoby doprowadzić do sklejenia sie jajek i popsucia a wtedy nici z kokonu. Przyszła matka nie będzie raczej chętnie chciała abyśmy zabrali jej kokon dlatego będzie go zawzięcie bronić. Jak odebrać kokon samicy ? Najlepiej uzbroić się w cierpliwość i zaczekać na moment, aż pająk na chwile odłoży kokon i nieco się od niego oddali. Wtedy stanowczo, ale równocześnie ostrożnie, odpychamy samiczkę długim pędzelkiem o miękkim włosiu, a pęsetą wyciągamy kokon – należy obchodzić się z nim bardzo delikatnie by nie uszkodzić jaj! Jeśli nasz ptasznik nie oddala się od kokonu, to trzeba będzie go zdecydowanie odepchnąć i „wyrwać” mu go. Jeszcze raz zaznaczam, że trzeba tego dokonać ostrożnie ale również szybko i stanowczo – bo jeśli nie my uszkodzimy jaja, to może to zrobić samica, wbijając w kokon swoje kły.

Po odebraniu kokonu, należy umieścić go w inkubatorze. Oto najpopularniejsze metody inkubacji:
Plastikowe wiaderko, faunbox lub inne pudełko wypełniamy do 1/3 wysokości wodą. Pojemnik nakrywamy gazą i kładziemy na niej kokon, który ma zwisać jak na hamaku. . Całość przykrywamy pokrywą, z dużą ilością otworów wentylacyjnych. Dobrze by pokrywa była ustawiona pod niewielkim kątem do inkubatora, dzięki temu krople wody nie będą skapywać na jaja. Stosowanie grzałki i termostatu jest oczywiście zbędne jeśli chcemy w jakiś inny sposób ogrzewać powietrze. Mi, taka metoda wydaje się najpraktyczniejsza.
Do większego pojemniczka wypełnionego kilkucentymetrową warstwą namoczonego torfu lub wermikulitu wstawiamy mniejszy, wyścielony ręcznikami papierowymi, na których kładziemy kokon. Duży pojemnik przykrywamy pokrywą z otworami wentylacyjnymi

Temperatura inkubacji powinna wynosić 26ºC.
Kokony można obracać (tak jak robiłaby to samica), lub też nie (tak jak w przypadku kokonów wbudowanych w gniazdo). Osobiście nie zauważyłem by miało to jakiś wpływ na skuteczność inkubacji.


Po około 3 tygodniach od złożenia kokonu przez samicę, o ile poddaliśmy go sztucznej inkubacji, musimy podjąć się otwarcia go. Do tego celu używamy malutkich nożyczek, i staramy się nie uszkodzić jaj lub nimf w pierwszym stadium rozwoju. Po dwóch tygodniach nimfy zrzucają wylinki i przekształcają się w drugie stadium larwalne. Wtedy należy przesypać je do większego pojemniczka, na dnie którego będzie się znajdował lekko wilgotny ręcznik papierowy. Po 3 - 4 tygodniach powinny przekształcić się w pająki po pierwszej wylince. Od tej chwili będą w stanie samodzielnie się odżywiać, więc należy rozdzielić je do osobnych pojemniczków po kliszy, aby nie doszło do zjawiska kanibalizmu.


Powodów nie udanego kokonu może być wiele np.

    *  Samica nie jest jeszcze dojrzała płciowo więc nie chce kopulować lub samiec nie reaguje na jej obecność
    * Samiec liniał już wiele miesięcy temu, więc jest już zbyt stary do rozrodu i nie podejmuje prób zbliżenia się do samicy
    * Samiec zmarł tak szybko, że nawet nie udało się dopuścić go do samicy
    * Samica była agresywna (być może zbyt słabo nakarmiona) i zabiła samca przed kopulacją
    * Samica jakiś czas po kopulacji zrzuca wylinkę, nie składając wcześniej kokonu
    * Samica sporządza kokon, lecz później go zjada
    * Samica składa kokon, lecz jajka zostały nie zapłodnione
    * Kilka jajek w kokonie ulega zniszczeniu, rozwija się pleśń, która niszczy wszystkie pozostałe (w takim przypadku jedyną szansą ratunku jest otwarcie kokonu, wyjęcie zdrowych jaj i inkubowanie ich poza kokonem)
    * Ze względu na złe warunki inkubacji jaja pleśnieją lub zasychają
    * Jaja zostają zaatakowane przez roztocza i młode się nie lęgną



Jak widać umiejętność ta jest dosyć z komplikowana i zależy w dużej mierze od hodowcy. Trzeba uzbroić się w cierpliwość  i liczyć na spore szczęście. Jeżeli kokon się nie uda, nie należy sie załamywać tylko wyciągnąć odpowiednie wnioski i próbować dalej. Powodzenia w dalszej hodowli i rozmnażaniu

Autor: Przemek Noga - Nogas
Na podstawie tylko własnych doświadczeń.

Ostatnio edytowany przez Nogas (2008-03-08 11:04:15)

Offline

 

#2 2008-03-03 20:43:49

Prexor

http://img.upload.ladujfotke.pl/_716/1.gif

446800
Skąd: Chełm (woj. Lubelskie)
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 113
Punktów :   

Re: Rozmnażanie od kuchni

Wszystko ładnie i miło, czysto przejrzyście.
Jedyne błędy jakie zobaczyłem to ortograficzne oraz temat mógł by brzmieć ogólnie "Rozmnażanie".


A. geniculata, C. cyaneopubescens, B. smithi, B. vagans, B. albopilosum

Offline

 

#3 2008-03-03 21:53:42

Nogas

http://img.upload.ladujfotke.pl/_715/2.gif

5695528
Call me!
Skąd: Praszka
Zarejestrowany: 2008-02-28
Posty: 58
Punktów :   

Re: Rozmnażanie od kuchni

hehe chyba interpunkcyjne bo ortograficznych starałem się nie popełniać i co mi podkreślało to poprawiałem.
Dzięki

Offline

 

#4 2008-03-03 21:57:59

Prexor

http://img.upload.ladujfotke.pl/_716/1.gif

446800
Skąd: Chełm (woj. Lubelskie)
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 113
Punktów :   

Re: Rozmnażanie od kuchni

Początek
"Umiejętność rozmnożenia jakiegoś gatunku ptasznika w niewoli jest rzeczom"


A. geniculata, C. cyaneopubescens, B. smithi, B. vagans, B. albopilosum

Offline

 

#5 2008-03-03 22:10:31

Nogas

http://img.upload.ladujfotke.pl/_715/2.gif

5695528
Call me!
Skąd: Praszka
Zarejestrowany: 2008-02-28
Posty: 58
Punktów :   

Re: Rozmnażanie od kuchni

drobna pomyłka już poprawiłem

Offline

 

#6 2008-03-03 22:23:15

Prexor

http://img.upload.ladujfotke.pl/_716/1.gif

446800
Skąd: Chełm (woj. Lubelskie)
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 113
Punktów :   

Re: Rozmnażanie od kuchni

A i nie "nagogłaszczki" tylko "nogogłaszczki"


A. geniculata, C. cyaneopubescens, B. smithi, B. vagans, B. albopilosum

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
podsłuchy telefonu spotkanie dwojga ludzi psychoterapia Piła hatchback